Serwis Stowarzyszenia


FAMILIA



START

STOWARZYSZENIE
DZIAŁALNOŚĆ
AKTUALNOŚCI
SPONSORZY
GALERIA
KONTAKT
       LINKI

Aktualne wydarzenia



SPRAWOZDANIE
Z WYCIECZKI W BIESZCZADY

W DNIACH 16-17-18 CZERWCA 2009

      Wycieczka zaczęła się o godzinie 6 rano spod "Lidla" w Czeladzi. Druga grupa dołączyła pod "Lidlem" w Będzinie. Razem wyruszyło w drogę 55 osób, w tym grupa zaprzyjażnionej młodzieży z warsztatów terapii zajeciowej w Będzinie_Łagiszy. Podróż była dość uciążliwa, przed Krakowem staliśmy w korku drogowym z powodu wypadku a przejazd przez Brzesko trwał długo z powodu robot drogowych. Ogólnie można powiedzieć, że jechaliśmy "szlakiem robót drogowych".

      Do pierwszego celu podróży- muzeum lalek w Pilźnie dotarliśmy z 1,5 godzinnym opóznieniem. Jedyny plus tego opóżnienia to poprawa pogody ( w międzyczasie przestał padać deszcz , z którym wyruszyliśmy). Z Pilzna udaliśmy się prosto do Sanoka, gdzie zjedliśmy posiłek w uroczum plenerze nad Sanem obok Skansenu Budownictwa Ludowego. Po krótkim odpoczynku udaliśmy się na pięknie odnowiony sanocki rynek i zwiedzilismy sanockie Muzeum Historyczne z bogatym zbiorem ikon. W tymże muzeum znajduje się również bogaty zbiór prac Zdzislawa Beksińskiego - artysty światowej sławy, który pochodził z Sanoka i którego do dzisiaj z sympatią wspominają panie z muzeum. Sanockie muzeum jest jedynym spadkobiercą artystycznej spuścizny Beksińskiego.

Zobacz zdjęcia z wycieczki w Bieszczady >>>

      Na miejsce noclegowe w ośrodku "Caritas" w Myczkowcach dotarliśmy około godziny 19. Po posiłku i zakwaterowaniu był jeszcze czas na zwiedzenie Centrum Kultury Ekumenicznej, które przedstawił nam pomysłodawca i zarazem dyrektor tego ośrodka - przemiły czlowiek, ksiądz Bogdan Janik. Centrum Kultury Ekumenicznej to zbiór miniatur ( 140 sztuk w skali 1:25)cerkwi i kościołów z terenu podkarpackiego pogranicza. Niektóre z tych obiektów oglądaliśmy "na żywo" w drugim dniu wycieczki. Był to dzień tzw. "objazdówki" po Bieszczadach - duża pętla bieszczadzka. Na trasie naszej wedrówki były zapory : w Myczkowcach i Solinie. Jezioro Solińskie zwiedzaliśmy dość dokładnie z pokładu statku "Tramp", na który wsiedliśmy w Polańczyku. Z Polańczyka udaliśmy się do Baligrodu pod pomnik upamiętniający miejsce śmierci generała Świerczewskiego. Następny przystanek to Bieszczadzki Park Narodowy, gdzie mogliśmy podziwiać bieszczadzkie widoki w całej okazałości z profesjonalnym komentarzem miejscowej pani przewodniczki. W trasie mijaliśmy opuszczone wsie, piękne cerkiewki i pozostałości po nich a przede wszystkim przepiękne lasy, bo cały czas poruszaliśmy się po terenie Bieszczadzkiego Parku Narodowego. W miejscowości Czarna zatrzymaliśmy się na dłużej, by zwiedzić cerkiew z pięknym ikonostasem, która od lat 50-tych służy jako czynny kościół rzymsko-katolicki.

      Po powrocie do Myczkowców, wieczorem, odbyło się ognisko integracyjne. Wcześniej, część osób skorzystała z jazdy konnej, bo w tym ośrodku jest również stadnina oraz mini-zoo. W ostatnim dniu wyruszyliśmy rano po śniadaniu droga wdłuż Parku Krajobrazowego Gór Słonych w stronę Przemyśla. Naszym celem był Krasiczyn- miejscowość z pięknym renesansowym zamkiem. Bardzo oryginalną ozdobą zamku są sgrafittowe dekoracje na zewnętrznych ścianach budowli m.in. portrety królów. Mogliśmy również odpocząć w pięknym przyzamkowym parku, gdzie towarzyszył nam wszeobecny zapach kwitnących akurat lip. Po zwiedzeniu zespołu zamkowo-parkowego w Krasiczynie zjedliśmy posiłek w pobliskiej Dybawce i stamtąd, ok. godz.15 poprzez Przemyśl wyruszylismy w drogę powrotną. Była to droga przez Jarosław, Przeworsk, Rzeszów, Łańcut, Pilzno. W Pilźnie zatrzymaliśmy się w skansenie Lipiny- filii Muzeum Lalek ( planowy postój zgodnie z wymogami przepisow drogowych dla kierowcy).

      Drugi postój absolutnie nie był planowany - to korek drogowy w Brzesku. Pomimo przeszkód na drodze wróciliśmy szczęśliwie do Będzina cali i zdrowi około godziny 22.



OSTOJADA 2009

      5 czerwca w godzinach przedpołudniowych pomarańczowo zakwitła murawa stadionu MCKS Czeladż-Piaski. Koszulki w tym energetycznym kolorze i moc balonów zdradzały głównego sponsora (czyli Ing Bank Śląski ) tegorocznej imprezy sportowej osób nie w pełni sprawnych "Ostojada". Organizatorami "Ostojady" były: Środowiskowy Dom Samopomocy "Ostoja" w Czeladzi i Stowarzyszenie na Rzecz Osób Niepełnosprawnych "Familia".

      Zawodnicy to 12 dziesięcioosobowych drużyn z domów pomocy społecznej i warsztatów terapii zajęciowej z Będzina, Sosnowca, Dąbrowy Górniczej, Zawiercia, Myszkowa i Lublińca. Konkurencje w tym roku były bardzo urozmaicone , ale jak zwykle największe emocje wywołało przeciąganie liny. Bliskie spotkanie z murawą stadionu zaliczyło wielu zawodników, na szczęście obyło się bez większych perturbacji i nie brakowało zapału do dalszej zabawy. Atmosfera imprezy była tak gorąca , że sprowadziła wyczekiwane słońce nad zachmurzone początkowo czeladzkie niebo.

Zobacz zdjęcia z Ostojady 2009 >>>

      Uroczyste wręczenie pucharów, medali i dyplomów odbyło się na terenie domu pomocy "Ostoja" a dokonali tego wspólnie zaproszeni goście: Burmistrz miasta Czeladzi - pan Marek Mrozowski oraz Wicestarosta powiatu będzińskiego - pan Mariusz Kozłowski.

      A potem była jak zwykle, świetna zabawa integracyjna i loteria fantowa. Organizatorzy dziękują serdecznie wszystkim instytucjom ( m.in. UM Czeladż, UM Będzin, Starostwo Powiatowe w Będzinie, Enion S.A. , Huhtamaki Polska), które przyszły z pomocą w organizacji tej imprezy, w szczególności zaś Ing Bankowi Sląskiemu, który już drugi raz był głównym sponsorem. Za projekt banera, który witał przybywających na tegoroczną "Ostojadę" gości serdeczne podziękowania należą się czeladzkiemu artyście - p. Janowi Powałce.



KARNAWAŁOWA INTEGRACJA

      10 i 12 lutego 2009 r. w godzinach popołudniowych nikt w dzielnicy Piaski chyba nie miał wątpliwości, że trwa karnawał. W restauracji "Kalifornia" było gwarno i wesoło, za sprawą Stowarzyszenia Inicjatyw Kulturalnych, które wspólnie z Czeladzkim Stowarzyszeniem Pomocy Osobom z Upośledzeniem Psycho - Ruchowym i Stowarzyszeniem na Rzecz Osób Niepełnosprawnych "Familia" zorganizowało zabawy karnawałowe dla podopiecznych tych organizacji. Zabawę zaszczycili swoją obecnością goście z zaprzyjaźnionych instytucji, wspomagających na co dzień pracę stowarzyszeń.

Miniszansa na sukces. Jedzie pociąg... Razem najlepiej. Pij mleko - będziesz wielki.

      Dużą atrakcją były śmieszne konkursy z nagrodami a "Mini Szansie" towarzyszyły salwy śmiechu z powodu oryginalnej uczestniczki - Walentynki. Te bardzo udane imprezy integracyjne, w których uczestniczyło około 200 osób świetnie poprowadził i oprawił muzycznie DJ Marcin Zarzycki. Środowisko osób z niepełnosprawnością dziękując serdecznie przyjaciołom ze Stowarzyszenia Inicjatyw Kulturalnych ma nadzieję, że to udany początek integracji i dobrze pojętej współpracy.

Anna Krusiec -Stowarzyszenie "Familia"




"TACY SAMI"


- wystawa fotograficzna

      29 września w Bibliotece Powiatowej w Będzinie przy ulicy Piłsudskiego została otwarta wystawa przybliżająca lokalnej społeczności środowisko osób niepełnosprawnych. Organizatorem wystawy jest Stowarzyszenie na Rzecz Osób Niepełnosprawnych "FAMILIA" z Czeladzi. Materiał na wystawę powstawał w trakcie wspólnych imprez sportowych i kulturalnych, wycieczek krajoznawczych i zajęć rehabilitacyjnych, bowiem większość bohaterów zdjęć to uczestnicy zajęć w Środowiskowym Domu Samopomocy "Ostoja" w Czeladzi przy ulicy Sikorskiego i Warsztatów Terapii Zajęciowej w Będzinie - Łagiszy.

Otwarcie wystawy. Przemili goście Radość organizatorów.
Szczęśliwa Magda, jedna z bohaterek wystawy. W miłym bibliotecznym gronie. Bohaterowie wystawy.

Zobacz fragmenty wystawy

      Projekt zorganizowania tej wystawy zdobył uznanie Urzędu Marszałkowskiego w Katowicach, a przyznana dotacja umożliwiła kupno aparatu fotograficznego i wydrukowanie barwnego folderu ze zdjęciami wszystkich czterdziestu bohaterów wystawy. W uroczystości otwarcia wystawy uczestniczył naczelnik Wydziału Edukacji Urzędu Miejskiego w Będzinie, p. Roman Goczoł, który w bardzo ciepłych słowach podziękował za tę inicjatywę na rzecz integracji społecznej.

Autor tekstu:
Anna Krusiec
Zdjęcia:
Marcin Binkiewicz




SPORTOWA INTEGRACJA

      Wciągniecie na maszt flagi olimpijskiej, zapalenie znicza i powitanie ekip sportowych. Tak rozpoczęła się V Powiatowa Olimpiada Osób Niepełnosprawnych Integracja Będzin 2008. Osiem zespołów składających się z osób niepełnosprawnych wspartych młodzieżą gimnazjalną z miast i gmin naszego powiatu zmagało się na hali sportowej w Łagiszy. Znicz olimpijski uroczyście zapalił Starosta Będziński Adam Lazar.

Miniszansa na sukces. Jedzie pociąg... Razem najlepiej. Pij mleko - będziesz wielki.

      Prawie dwustu zawodników zmierzyło się w sześciu konkurencjach. Zanim jednak rozpoczęły się olimpijskie zmagania wolontariusze z III LO im. C.K. Norwidz dali pokaz tańców towarzyskich. Później wystartowały poszczególne ekipy. Wśród konkurencji znalazły się rzut piłeczką do pojemnika, strzał na małą bramkę, rzut kółkiem na pachołka i tor przeszkód.

Miniszansa na sukces. Jedzie pociąg... Razem najlepiej. Pij mleko - będziesz wielki.

      Po podliczeniu punktów okazało się, że najlepszym zespołem została ekipa Domu Pomocy Społecznej w Będzinie, Stowarzyszenia "Familia" oraz przedstawiciele gminy Psary. Na drugim miejscu uplasowali się podopieczni Zespołu Szkół Specjalnych w Czeladzi i reprezentanci miasta Czeladż, natomiast trzecie miejsce zajęli podopieczni Powiatowego Stowarzyszenia na Rzecz Osób Niepełnosprawnych "Szansa" i miasto Wojkowice. Organizatorami imprezy było Starostwo Powiatowe oraz Stowarzyszenie �Szansa�. Wszystkie miasta i gminy naszego powiatu łącznie przeznaczyły 5 tys. złotych na zakup pucharów, medali i pamiątkowych koszulek dla uczestników olimpiady.

Autor artykułu:Artur Pycela
zdjęcia: Anna Krusiec



Turnus w Sarbinowie

      W dniach od 14 do 28 sierpnia 2008 roku w Sarbinowie Morskim w ośrodku "JAGODA" odbył się turnus rehabilitacyjno-integracyjny zorganizowany przez Stowarzyszenie na Rzecz Osób Niepełnosprawnych "FAMILIA" z Czeladzi. Pobyt ten finansowany był w części przez PCPR.

      Nie bez przyczyny wybrano właśnie Sarbinowo, małą miejscowość położoną w odległości 40m od linii brzegowej morza o korzystnym klimacie i czystym powietrzu z dużą zawartością aerozolu morskiego, które sprzyja leczeniu chorób górnych dróg oddechowych ,układu krążenia , reumatycznych i alergii. Podczas pobytu uczestnicy korzystali z różnych metod rehabilitacji oferowanych przez Ośrodek "JAGODA" takich jak: hydromasaż , krioterapia, laser, lampy , hipoterapia. Nie zabrakło również atrakcji turystycznych i imprez typowo integracyjnych w których uczestniczyły zarówno osoby niepełnosprawne jak i zdrowe, dorośli ,młodzież i dzieci.

      Wycieczki do Darłowa, Ustki, Kołobrzegu i Mielna, rejs statkiem po morzu, biesiada przy grillu i muzyce biesiadnej oraz pokaz sztucznych ogni, to tylko niektóre z atrakcji, które były organizowane podczas trwania turnusu. Najmłodszym największą zabawę sprawił konkurs budowania zamków z piasku na plaży oraz występ mini cyrku. Ideą tego przedsięwzięcia była zarówno integracja osób z różnych środowisk poprzez aktywne uczestnictwo zarówno w rehabilitacji jak i rekreacji , jak i przeciwdziałanie izolacji społecznej osób z niepełnosprawnością. Na tym turnusie udało się się tego dokonać ,dlatego też organizatorka Turnusu Pani Wanda Mroczek składa serdeczne podziękowania wszystkim uczestnikom turnusu a przede wszystkim Właścicielkom ośrodka "JAGODA" Paniom Jadwidze Wielińskiej i Zenonie Mańczak za miło spędzone chwile i wspaniałą atmosferę.

Nad morzem Piaskowy zamek Pod Jagódką W kawiarni


WYCIECZKA DO KOTLINY KŁODZKIEJ
W DNIACH 17-18-19 CZERWCA 2008 roku

      Wycieczka wystartowała 17 czerwca 2008 o godzinie 6 rano spod "Lidla" w Będzinie w strugach deszczu. Pod "Lidlem" w Czeladzi dołączyła druga grupa uczestników wycieczki i o godzinie 6,30 grupą składającą się z 55 osób wyruszyliśmy w drogę. W miarę przemieszczania się w kierunku zachodnim pogoda stawała się coraz lepsza, a w okolicach Nysy towarzyszyło nam już słońce. Trafiliśmy na bardzo dobre warunki jazdy, tak że mogliśmy zarządzić 1-godzinny postój w przepięknym Kłodzku. Był czas na zwiedzenie Starówki i obejrzenie z zewnątrz murów twierdzy. Kłodzko , choć piękne , nie jest zbyt przyjaznym miastem dla turystów - brak parkingu dla autokarów w pobliżu centrum. Nasz autokar zaparkował blisko rynku ( i to za darmo!) dzięki uprzejmości kłodzkich taksówkarzy. Po przyjeździe ok. godz.12 na teren Ośrodka Sportu i Rekreacji przy ulicy Sportowej w Polanicy - zdroju, zakwaterowaniu w domkach kampingowych oraz zjedzeniu obiadu (wszystkie posiłki odbywały się na terenie OSiR-u) udaliśmy się o godzinie 14,30 do Wambierzyc.

      Najpierw zwiedzaliśmy Bazylikę; oprowadzająca nas siostra zakrystianka była pod dużym wrażeniem naszej grupy - zostaliśmy obdarowani medalikami. Fakt, że nasi uczestnicy byli zdyscyplinowani i naprawdę zainteresowani słowami przewodniczki.

W bazylice wambierzyckiej. Fonatanna robiła wrażenie. Jazda przez Polanicę. Jezioro w skalnym mieście.

      Z bazyliki niedaleko mieliśmy do ruchomej szopki, składającej się z ponad 800 figurek, z czego 300 jest ruchomych, poruszanych za pomocą prostego mechanizmu.

      Ostatnim obiektem do zwiedzania w Wambierzycach był skansen sołtysa - p. M. Garncarskiego. Zgromadzono tutaj ogromną ilość przeróżnych zabytkowych już sprzętów gospodarstwa domowego m. in. drewnianą pralkę, żelazka na "duszę", ciągnik Ursus i masę innych ciekawych rzeczy. Każdy znalazł dla siebie coś ciekawego. Oprócz rzeczy martwych były w zagrodzie opodal jelenie europejskie, strusie, świnki a w stawie oswojone wydry.

      Po powrocie do Polanicy około godziny 18,30, zjedzeniu kolacji i krótkim odpoczynku czekała na nas jeszcze jedna atrakcja. Mianowicie udaliśmy się zamówioną kolejką turystyczna z Biura Turystycznego "Pol-kart" w krótką podróż po Polanicy. Z przewodnikiem rozstaliśmy się w Parku Zdrojowym i tam, pod Domem Zdrojowym "Wielka Pieniawa" czekaliśmy ma uruchomienie grającej fontanny. Była to wielka atrakcja, bo fontanna została włączona specjalnie dla naszej grupy ( z dedykacją i bez opłat!!). Ponieważ pokaz odbywał się dość późno ( godz.22), po jego zakończeniu kolejka turystyczna odwiozła nas na miejsce naszego zakwaterowania bawiąc nas po drodze melodiami prawdziwej czeskiej katarynki.

      Drugi dzień wycieczki poświęcony był Sudetom - zwiedzaliśmy masyw Gór Stołowych - cuda przyrody nieożywionej. Pan przewodnik dzielił się z nami swoją wiedzą w bardzo przystępny sposób a trasę wytyczył tak, by nie sprawiała trudności najmniej sprawnym osobom.

      Dolny Śląsk jest krainą ogólnie przyjazną dla niepełnosprawnych turystów. Powstał tutaj pierwszy w Polsce przewodnik turystyczny dla tej grupy turystów, zawierający 105 tras spacerowo - turystycznych po Dolnym Śląsku. Przewodnik został opracowany wspólnie z osobami niepełnosprawnymi. W drugim dniu oprócz górskich klimatów przewidziana była kolacja przy ognisku a po własnoręcznym upieczeniu kiełbaski na ogniskowym rożnie zaczęły się wspólne śpiewy przy ognisku i tańce.

      W ostatnim dniu wycieczki śniadanie zjedliśmy nieco wcześniej, a to dlatego, że już o godzinie 9,00 nasza grupa oczekiwana była w Muzeum Papiernictwa w Dusznikach -Zdroju. Muzeum mieści się w XVII-wiecznym młynie papierniczym , unikatowym zabytku techniki.

Rynek w Kłodzku. Safari w zoo. Skalne miasto W skansenie w Wambierzycach.

      Świetny pan przewodnik w bardzo interesujący sposób przekazał naszej grupie zawiłą historię powstawania papieru z rożnych źródeł ( począwszy od szmat, suszonych gniazd pszczelich po drewno, czyli surowiec aktualny. Ale najbardziej oczekiwanym punktem programu była własnoręczna produkcja kartek papieru czerpanego. Do wykonania tego zaszczytnego dzieła został wydelegowany Rafał Miodek. Poszło mu świetnie, a po wykonaniu zadania został nagrodzony gromkimi brawami.

      Ostatnim punktem programu wycieczki była wizyta w zamku na górze Szczytnik w miejscowości Szczytna. Dotarliśmy na to przepiękne miejsce około godziny 11. W zamku mieści się Dom Pomocy Społecznej dla 110 mężczyzn w różnym wieku z upośledzeniem umysłowym różnego stopnia. Przyjęto nas tam bardzo serdecznie, zwiedzaliśmy pomieszczenia niedostępne dla zwykłych turystów. Wszyscy byli pod ogromnym wrażeniem tego niezwykłego miejsca, na każdym kroku widać było dbałość o dobro pensjonariuszy, dla których to miejsce jest domem rodzinnym.

      Zamek otoczony jest suchą fosą, murami obronnymi, ma wspaniałą Salę Rycerską i kaplicę. Obok zamku jest punkt widokowy - stąd roztacza się wspaniała panorama gór. Nawiązaliśmy serdeczny kontakt z dyrekcją Domu Pomocy Społecznej, która aktualnie boryka się z bardzo poważnym problemem - muszą opuścić te przyjazne mury do końca 2009 roku.

      Po powrocie do Polanicy i zjedzeniu obiadu grupa zameldowała się przy autokarze i o godzinie 15 zaczęliśmy naszą podróż powrotną. Żal było odjeżdżać z tej pięknej krainy, ale cóż... wycieczki nigdy nie trwają tyle, ile chcielibyśmy. Ale dobrze, że są, że można poznać coś nowego, czego nie widzimy na co dzień, przebywać w środowisku ciekawym przyrodniczo, poznać życie i kulturę nieznanych ludzi.

Autor tekstu i zdjęć:
Anna Krusiec



WYPRAWA DO ZACZAROWANEGO LASU

      Dużo szczęścia mieli uczestnicy wycieczki do Zaczarowanego Lasu zorganizowanej w dniu 14 września. Dzień wcześniej i dzień póżniej lało jak z cebra. Po przyjeżdzie do wsi Piasek koło Janowa przesiedlismy się na powozy konne i takim transportem pod opieką Dobrej Wróżki dostarczono naszą grupę do lasu, gdzie już czekał pan Myśliwy.

W sejmie. W sejmie W sejmie

      Cała grupa przeszła przyspieszony kurs, jak należy i nie należy zachowywać się w lesie, ponieważ jest to las zaczarowany. Podczas leśnej wędrówki spotykaliśmy Jasia i Małgosię, Babę Jagę, niedżwiedzia, magistra Świerszcza z harmonią oraz mędrca. Na co dzień są to aktorzy Teatru im. A. Mickiewicza w Częstochowie, którzy w bardzo interesujący sposób przekazują dzieciom legendy, dawne opowieści i znane polskie bajki. Zmęczeni mocno dotarliśmy na leśną polanę,gdzie czekał na nas posiłek z leśnej garkuchni i lekcja zabawnej gramatyki z magistrem Świerszczem.

W sejmie. W sejmie W sejmie

      Po krótkim wypoczynku ruszylismy w dalszą drogę, bowiem w planie było jeszcze zwiedzanie ciekawych miejsc w Złotym Potoku. Te ciekawe miejsca to Dworek - Muzeum Zygmunta Krasińskiego oraz Pałac Raczyńskich, który obejrzeliśmy jedynie z zewnątrz, ponieważ toczy się jeszcze sprawa sądowa, kto ma być jego prawowitym właścicielem. A póki co, piękny pałac niszczeje...

W sejmie. W sejmie W sejmie

      Ostatnim punktem programu była piesza wędrówka z miejsca postoju do oddalonej ok. 900 metrów znanej skały nazwanej "Bramą Twardowskiego". Dodatkową atrakcją były spotykane po drodze grzyby, co niektórzy uczestnicy wycieczki wieżli do domu niezły zbiorek. Była to wycieczka integracyjna � oprócz stowarzyszenia "Familia" brali udział uczestnicy Warsztatów Terapii Zajęciowej oraz członkowie Stowarzyszenia Pomocy Osobom z Upośledzeniem Psychoruchowym z Czeladzi.



LEKARSKA MAJÓWKA


      Przez całe sobotnie przedpołudnie 12 maja 2007 roku lekarze kilku specjalności i średni personel medyczny pod kierownictwem dr Bogusława Staśko i Jerzego Maliny służyli swoją wiedzą i pomocą niepełnosprawnym intelektualnie pensjonariuszom ŚDS „OSTOJA” w Czeladzi, ich rodzicom i opiekunom.

      To już druga taka akcja lekarzy i pielęgniarek z „MEDICAL M & S” z Czeladzi-Piasków – informuje Wanda Mroczek ze Stowarzyszenia ”Przyjaciele Ostoi” – inicjatora akcji.

      Jak bardzo trafionym pomysłem jest taka akcja świadczy frekwencja na badaniach i uśmiechnięte buzie pensjonariuszy, nawet przy pobieraniu krwi do badań.

Rejestracja. Badanie słuchu Marcina Przed gabinetem okulisty

Podczas „białej soboty” mierzono poziom cukru i cholesterolu, robiono EKG i badanie słuchu a wyniki badań analizowane były przez lekarzy specjalistów – kardiologa i internistę.

Wiele osób skorzystało również z pomocy neurologa, laryngologa, dermatologa i okulisty.

Dobry ten wynik, czy nie?. Badanie nie boli Badanie krwi

W środowisku osób niepełnosprawnych przełamanie bariery „lekarz – pacjent” jest sprawą podstawową – wyjaśnia Zygmunt Sinek, prezes Stowarzyszenia i dodaje, że z tej potrzeby wziął się pomysł całej akcji.

      Znajome miejsce i przyjacielska atmosfera zapewniły gwarancję powodzenia przedsięwzięcia.

      Dowóz na badania zapewniło kierownictwo ŚDS” Ostoja” a Piekarnia P. Czerwińskich z Czeladzi – Piasków i Zakład Handlowy „Tomecka i Kos” jak zwykle służyły pomocą przy organizacji imprezy.

      Warty podkreślenia jest fakt, że wg zapewnień kierownictwa „MEDICAL M & S” ta, ze wszech miar pożyteczna akcja będzie kontynuowana , bowiem badania przesiewowe pozwalają zdiagnozować choroby w początkowej fazie a to zwiększa znakomicie możliwość wyleczenia.

      W sytuacji, kiedy ciągle słyszymy o różnych niedoskonałościach służby zdrowia, taka akcja czeladzkich lekarzy budzi wielki szacunek i uznanie – podsumowują zgodnie Wanda Mroczek i Zygmunt Sinek – organizatorzy akcji ze Stowarzyszenia na Rzecz Osób Niepełnosprawnych „Przyjaciele Ostoi”.


Autor artykułu i zdjęć – Anna Krusiec – sekretarz Stowarzyszenia




PIELGRZYMKA DO CZĘSTOCHOWY I LEŚNIOWA

W DNIU 18.10.2006

      18 października 2006 54-osobowa grupa członków stowarzyszenia i uczestników Warsztatów Terapii Zajęciowej wybrała się na jednodniową pielgrzymkę do częstochowskiego sanktuarium. Po mszy przed cudownym obrazem, zwiedzeniu muzeum "Solidarności" i spacerze na murach obronnych jasnogórskiej twierdzy udaliśmy się w drogę do Leśniowa.

Zobacz zdjęcia

      Po drodze zaliczyliśmy Olsztyn - miejscowość należąca do Jury Krakowsko - Częstochowskiej z charakterystycznymi ruinami zamku położonego na wysokim wzgórzu. W Olsztynie znajduje się jeszcze jedno godne odwiedzenia miejsce - dom artysty rzeżbiarza Jana Wiewióra z piękną ruchoma szopką i mnóstwem drewnianych aniołów.

      W leśniowskim sanktuarium Matki Boskiej Opiekunki Rodzin została odprawiona Msza Święta ze szczególnym blogosławieństwem dla naszej grupy. W drodze powrotnej autokar musiał pokonać dodatkowy ciężar, ponieważ wszyscy wieżli zapasy uzdrawiającej wody z cudownego leśniowskiego źródła.



WYCIECZKA DO SEJMU

WARSZAWA 21. 09. 2006

       W dniu 21 września 2006 odbył się wyjazd do siedziby Sejmu RP przy ulicy Wiejskiej w Warszawie. Mimo że wystartowaliśmy dość wcześnie ( godz. 650 ) - na miejsce dotarliśmy z półtoragodzinnym poślizgiem. Kilkakrotnie staliśmy w korku z powodu prac drogowych - na długich odcinkach trasy ruch odbywał się jedną jezdnią a w dodatku za Częstochową wstrzymany był ruch z powodu kraksy ze skutkiem śmiertelnym. Na miejscu autokar wjechał na teren Sejmu i grupa osób na wózkach z opiekunami została poprowadzona przejściem służbowym do wind, a reszta grupy udała się do wejścia turystycznego. Po szczegółowej kontroli zostaliśmy przeprowadzeni na galerię Sejmu , gdzie trwały obrady komisji. Tam też spotkaliśmy się z P. Posłem Wiesławem Jędrusikiem, na którego zaproszenie nasza grupa przyjechała do Warszawy.

W sejmie. W sejmie W sejmie W sejmie

      Z budynku Sejmu udaliśmy się do Domu Poselskiego, gdzie w restauracji podano nam bardzo dobry obiad. Po obiedzie był czas na robienie zdjęć i rozmowę z Posłem , poczym udaliśmy się autokarem do Łazienek. Szkoda tylko, że z powodu tych perturbacji na drodze zostało niewiele czasu na spacer w Łazienkach. Była piękna pogoda a dzieci zachwycone oswojonymi wiewiórkami i chodzącymi luzem pawiami i kaczkami. Łącznie w wycieczce brało udział 48 osób, w tym czterech wózkowiczów.

Sprawozdanie sporządziła:
Sekretarz Stowarzyszenia - Anna Krusiec



Sensacje XX wieku na żywo

      "Nie lej deszczu, nie lej..." tak zaklinali pogodę uczestnicy wycieczki trasą zamków dolnośląskich zorganizowanej w dniach 31.05 - 2.06.2006 r. przez Stowarzyszenie Na Rzecz Osób Niepełnosprawnych "Przyjaciele Ostoi" z Czeladzi. Wśród uczestników wycieczki będącej jednocześnie lekcją historii Polski była również grupa młodzieży z Warsztatów Terapii Zajęciowej z Łagiszy.

Zamek Czocha. Safari w zoo. Skalne miasto W skansenie w Wambierzycach.
Rynek w Kłodzku. Safari w zoo. Skalne miasto W skansenie w Wambierzycach.

      Program wycieczki obejmował poznanie pięknych, dobrze zachowanych, lecz mało znanych zamków � Grodziec koło Złotoryi i Czocha koło Szklarskiej Poręby. Trzeci obiekt to bardziej znany choćby z racji kręcenia filmu "Sensacje XX wieku" zamek Książ. W zamku Grodziec i jego okolicy nakręcony został film "Wiedżmin" z tytułową rolą Michała Żebrowskiego. Do celu trzeba było wspiąć się krętą, wąską drogą jako że zamek ten został zbudowany na szczycie wygasłego wulkanu i na przestrzeni wieków uważany był za "nie do zdobycia". Załoga zamku urządziła pokazy walk w strojach z epoki i błyskawiczny kurs strzelania z łuku i wybijania pamiątkowych monet.

      Zamek Czocha zaskoczył nas swą wielkością i przepięknymi widokami z wieży pałacowej � w jego wnętrzach nakręcono film "Gdzie jest generał?". Natomiast zamek Książ przywitał nas mnóstwem kwitnących właśnie przepięknych rododendronów. Wycieczka była bardzo udana mimo nienajlepszej pogody i awarii autokaru -polecamy te miejsca wszystkim turystom, którzy zapędzą się na Dolny Śląsk.



"Panu Bogu świeczkę, a diabłu ogarek..."

      W klimacie tego przesłania, w dniach 22-23-24 czerwca 2005 roku, odbyła się wycieczka w Góry Świętokrzyskie grupy osób niepełnosprawnych wraz ze swymi opiekunami. Organizatorem wycieczki było Stowarzyszenie na Rzecz Osób Niepełnosprawnych "Przyjaciele Ostoi", ale wzięli w niej udział także młodzi ludzie z Warsztatów Terapii Zajęciowej w Będzinie - Łagiszy. Była to więc impreza z założenia integracyjna. Dzięki uprzejmości dyrekcji Świętokrzyskiego Parku Narodowego, która udzieliła zezwolenia na wjazd autokaru, klasztor na Świętym Krzyżu mogły zwiedzić także osoby na wózkach inwalidzkich. W programie wycieczki było też zwiedzanie sanktuarium w Katkowie i zespołu pałacowego w Kurozwękach.

Przed klasztorem na Świętym Krzyżu. Cała grupa przed naszym hotelem w Świętej Katarzynie Odpoczynek podczas wędrówki na Łysicę. Na pałacowym dziedzińcu w Kurozwękach

      Sukcesem zakończyło się wejście na najwyższy szczyt Gór Świętokrzyskich � Łysicę (612 m n.p.m.) w dniu, kiedy tradycyjnie odbywają się zloty czarownic 23 czerwca. Bohaterką wspinaczki była Ewa Tchórz, która dobrnęła na szczyt z dużym wysiłkiem i wielką satysfakcją. Wycieczka była nad wyraz udana. Na trasie spotykaliśmy wielu życzliwych, gościnnych ludzi gotowych okazać nam wszechstronną pomoc. Najmłodszych uczestników wycieczki urzekło stado amerykańskich bizonów swobodnie pasących się w parku pałacu w Kurozwękach. Poza tym był tam też oswojony, pozwalający się głaskać wielbłąd.

      Cała impreza była możliwa do zrealizowania dzięki wsparciu Powiatowego Centrum Pomocy Rodzinie i władzom miasta Czeladzi, które dofinansowały koszty przejazdu. Serdecznie dziękujemy!





Stowarzyszenie Na Rzecz Osób Niepełnosprawnych
FAMILIA o. p. p.
41-253 Czeladź
ul. Sikorskiego 5
familia-czeladz@poczta.of.pl